Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Przyjacielska miłość?
Sara płakała. Wiedziała, że Maciek musi wyjechać, ale nie rozumiała, czemu chce ją zostawić. Tłumaczył jej(a przynajmniej próbował), że to przecież niedaleko, że będą się widywać. Nie słuchała go. Oczami wyobraźni widziała, jak znajduje sobie nową przyjaciółkę, a ona nie będzie mu już potrzebna. Martwiła się o niego nie tylko jako przyjaciółka. Od pewnego czasu była zakochana w najlepszym kumplu, chociaż nigdy się do tego nie przyznała.
Upłynęły dwa dni. Dziewczyna prawie nie wychodziła z pokoju i prawie cały czas płakała. Około południa do jej pokoju wszedł Dawid, kolega jej i Maćka.
- Wstawaj Sara. Ogarnij się i wychodzimy- powiedział.
-Nigdzie z Tobą nie idę. Zostaw mnie w spokoju!- krzyknęła Sara.
-Szybko. Pośpiesz się i posłuchaj mnie. Zaraz będzie tu Maciek.
- Jak to? Skąd on się tu wziął? I po co ma przyjść?
- Nie zadawaj tylu pytań. Chodź ze mną, zaraz Ci wszystko powiem.
Dziewczyna posłusznie poszła za Dawidem. Chłopak zaprowadził ją za budynek i zaczął:
- Słuchaj, napisałem Maćkowi smsa, że z Tobą dzieje się coś niedobrego. Postanowił przyjechać i się z Tobą zobaczyć. Teraz do Ciebie należy decyzja, czy Ty chcesz go widzieć. Jeśli będziesz chciała, pójdziesz do niego, a jeśli nie- trudno, wróci do Poznania. No to idę. Cześć.
Sara została sama, zastanawiając się, czy spotkać się z Maćkiem, czy zostać i zaczekać, aż pójdzie. Stała pod balkonem, więc kiedy zadzwonił dzwonek od razu go usłyszała. Jeszcze chwilę myślała, że nie pójdzie do niego.
- "Przecież on tu przyjechał dla mnie! Martwił się o mnie, a ja głupia nie chcę go widzieć"- pomyślała.
Natychmiast szybkim krokiem udała się do domu. Podchodząc do klatki usłyszała ostatnie słowa Maćka. Poprosił jej mamę, aby ją pozdrowiła. Zszedł po schodach, kierował się do wyjścia, kiedy stanęła naprzeciw niego. Gwałtownie się zatrzymał, popatrzył na nią i zaczął:
- Wróciłem, nie jadę już spowrotem. Martwiłem się o Ciebie. Dawid mi powiedział, że coś złego się z Tobą dzieje- miał w oczach troskę, widziała, że się o nią boi.- Co się dzieje? Tylko nie zmyślaj.
Sara przez chwilę się wahała. W końcu zaczęła mówić nie patrząc na niego:
- Wiedziałeś, że nie chciałam, żebyś wyjeżdżał. Boję się, że tam w Poznaniu znajdziesz sobie inną przyjaciółkę, po jakimś czasie poznasz jakąś dziewczynę, zakochasz się, a ja będę tutaj, a Ty o mnie zapomnisz.
- Jesteś zazdrosna?- zapytał z zaciekawieniem.
- Nie... Ja o Ciebie? Nie...- odpowiedziała cały czas nie patrząc na niego.
- Popatrz mi w oczy i powiedz, że nie jesteś zazdrosna, że nie myślisz o mnie w takich kategoriach...- mówił podnosząc jej podbródek i patrząc jej w oczy.
- No ja... Bo Ty...- Maciek zamknął jej usta pocałunkiem. Wiedział przecież już wszystko.
cosik17 21/05/2009 11:36:14 [
Powrót]
Komentuj
Rozumiem, że to jedno krótkie opowiadanie? A może nie... Mam mieszane uczucia... Jeśli będzie tu wkrótce więcej takich historyjek to można by było wypowiedzieć się o twojej twórczości.
Pozdrawiam.
megalomania 21/05/2009 13:12:15
| brak www IP: 83.8.89.178